Drogi / utrudnienia w ruchu Przejdź do strony
   e-Urząd Przejdź do strony
   Edukacja Przejdź do strony
   Fundusze unijne Przejdź do strony
   Nieruchomości Przejdź do strony
   Oferta inwestycyjna Przejdź do strony
   Parkingi Przejdź do strony
   Podatki 2017 Przejdź do strony
   Zamówienia publiczne, przetargi Przejdź do strony

 

 

PANORAMA MIASTA
Kliknij, żeby zobaczyć obraz z kamery

 

RYNEK

Kliknij, żeby zobaczyć obraz z kamery

 
PLAC WOLNOŚCI

Kliknij, żeby zobaczyć obraz z kamery

 

BAZYLIKA

Bazylika

 

WIRTUALNA WYCIECZKA

Wirtualna wycieczka

 

 

RYBEK Z RYBNIKA

 

Rybek z Rybnika


   

Strona główna

Aktualności


   

Dyktando rozstrzygnięte!


W niedzielę, 3 czerwca w Teatrze Ziemi Rybnickiej, tuż przed bajkowym spektaklem z okazji Dnia Dziecka, prezydent Adam Fudali wręczył dyplomy i nagrody laureatom III Dyktanda o tytuł Rybnickiego Mistrza Ortografii.



Trzy pierwsze miejsca w kategorii otwartej zdobyli kolejno: Marek Szopa z Gorzowa Wielkopolskiego (nagroda główna w wysokości 1200 zł oraz markowy długopis i inne upominki, w tym gra „Monopoly” - z Rybnikiem na planszy, od prezydenta Rybnika), Maciej Kajzer z Bystrej Śląskiej (zestaw CD Mistrzowie Polskiego Kina od Empiku – salonu w Focus Parku, bon wartości 500 zł do wykorzystania w Gabinecie Medycyny Estetycznej DK MED dr Danuty Kulik oraz rysunek autorstwa Marii Budny-Malczewskiej) oraz Aleksander Meresiński z Kielc (zestaw CD Mistrzowie Kina Polskiego od Empiku).

  

Panowie, którzy na swoim koncie mają już zwycięstwa w dyktandach organizowanych w wielu miastach Polski, ze względu na odległe miejsce zamieszkania na uroczystości się nie pojawili i nagrody otrzymają za pośrednictwem poczty.

 

Stawili się natomiast gimnazjaliści:

laureatka I miejsca, uczennica gimnazjum sióstr urszulanek Zofia Gans (nagroda 500 zł od RCK, markowy komplet do pisania – nagroda starosty rybnickiego), druga na podium, szkolna koleżanka zwyciężczyni Maja Majewska (nagroda – radiotelefon ufundowany przez firmę Axel i zestaw książek od Empiku) oraz Michał Cholewa, który zajął III miejsce (zestaw książek od księgarni Orbita). Ponadto laureaci otrzymali upominki do miasta Rybnika, starostwa powiatowego, rybnickiej hali Makro i elektrowni „Rybnik” oraz nagrodę od firmy "Getpol".

 

Dyktando, które honorowym patronatem objęli prezydent Rybnika i starosta rybnicki, odbyło się 25 maja w Powiatowej i Miejskiej Bibliotece Publicznej. Do udziału zapisało się 112 osób, zaś prace oddało 85. W powszechnej opinii tekst do łatwych nie należał...  

  

Zwycięzca popełnił 4 błędy i to lżejszej kategorii, ale były prace, w których błędów było ponad 50. Zgubne dla wielu okazało się zdanie : - Bodajbyś sczezł, ciemięzco!, a także wyrazy i wyrażenia ponadstumetrowe; vis-à-vis; hoża; herod – baba; eksżona; pół Polka, pół Słowaczka; Podkomorzy z „Pana Tadeusza”; aleby było czy też pisownia od małej i dużej litery, a także wiele zasadzek interpunkcyjnych jak myślniki czy cudzysłowy. Ale i my czegoś się nauczyliśmy: po konsultacjach i dogłębnych badaniach za poprawną uznaliśmy pisownię tytułu dyktanda Mini – Euro nad Rudą, choć pierwsza wersja była nieco inna. Ot, meandry polskiej ortografii!

  

(Wiesława Różańska, Gazeta Rybnicka)



Dyktando 2012
Laureaci - gimnazjaliści, z autorką dyktanda, Wiesławą Różańską. Fot. Gazeta Rybnicka

 

Dyktando 2012 - treść:

 

Mini-Euro nad Rudą
Po polsku piłka nożna, po niemiecku fussball/Fußball, po angielsku football, w Ameryce soccer – to słowa odmieniane ostatnio raz po raz. Nie inaczej jest w naszym mieście. Ponadstumetrowej długości ciemnozielona murawa stadionu, nie byle gdzie, bo w Rybniku, była w przeddzień mistrzostw Europy areną hitu miesiąca, zażartego, choć quasi-dobroczynnego meczu. Nie najdroższe, rozprowadzane m.in. przez salon Empiku w Centrum Handlowym „Plaza” bilety na mecz drużyn Zielonych Skarpet i Twardzieli spod Lasu rozeszły się jak świeże bułeczki.
Zamykanej dotąd na zasuwkę bramy boiska dziś strzegła stróżka. Dzień był dżdżysty i trawa przystrzyżona w seledynowo-szmaragdowe pasy, gdzieniegdzie upstrzona kępkami rzeżuchy i koniczyny, lśniła jak chryzolit. Gdy zegar na klasztorze Ojców Misjonarzy wskazał południe, tworzący ponadjedenastoosobowe drużyny superbohaterowie wydarzenia, w cywilu pracownicy: Zarządu Zieleni Miejskiej w Rybniku, „wodociągów”, Wydziału Komunikacji Urzędu Miasta w Rybniku oraz grupa  oldboyów/oldbojów i outsiderów dawnego klubu ROW Rybnik, wybiegli z półciemnego tunelu, ręka w rękę z  uszczęśliwionymi dzieciakami oraz zespołem mażoretek z wielobarwnymi pomponami.
Tłum huczał, a blondwłosy, podgolony jak Podkomorzy z „Pana Tadeusza”, arbiter z atencją odgwizdał początek zmagań. Nieodpuszczający harcownik „zielonych” w mikrosekundzie kopnął skórzaną piłkę, nie najszczęśliwiej trafiając w poprzeczkę. Niezadługo potem ten sam chojrak ze znawstwem strzelił w górny, lewy róg. - Bodajbyś sczezł, ciemięzco! - wściekł się golkiper „twardzieli”. - Gdzież by się tu zaczaić? - pomyślał co nieco chytrze nasz zawodnik, patrząc na nie najmądrzejszego, ale nie lada szybkostrzelnego gracza przeciwników, biegnącego wzdłuż linii, gdzie było najniebezpieczniej. - Aleby było, gdybym mógł mu odpłacić pięknym za nadobne, jednak jak bym to miał zrobić? Gdziekolwiek bym ruszył, znikąd wyrasta ni to olbrzym, ni to cyborg - martwił się zawodnik z ósemką na plecach. W końcu, ni stąd, ni zowąd, po wyrównaniu nasi wpadli w niezasłużony, niestety, błogostan. Zakończyło się to hat trickiem dla rywali. Napychający się hot dogami i sokiem z Horteksu/Hortexu sfrustrowani kibice naprzemiennie dopingowali swoich, niepodobna, że aż tak głośno.    
Raz po raz brzmiał dalekonośny głos spikera: - Józef Harnaś-Bułecka z Sądecczyzny poszukuje eksżony, hożej herod-baby, pół Polki, pół  Słowaczki z Zawoi lub Murzasichle/a koło Zakopanego - wycharczał na wpół zepsuty głośnik.  

Przy dźwiękach przeboju wyczekiwanego zespołu Guns N'Roses, którego lider, Axl Rose, to prawdziwe bożyszcze białogłów, niemający już nadziei półdziki tłum brnął do wyjścia, zmierzając na położony vis-à-vis nie wąskiej, ale i nie szerokiej strużki, grzęznący w przybrzeżnych chaszczach, parking. Wśród stojących na nim rzędem rzęchów można było zauważyć kilka mercedesów, peugeotów i citroenów, a także jasnogranatowe cinquecento marki Fiat, z otwartymi na oścież oknami. Z włączonego radia płynął hit „Koko, koko, Euro spoko”.  

  


Dyktando 2012
Blisko 100 uczestników zmierzyło się z tegorocznym dyktandem. Fot. Gazeta Rybnicka




Poleć tą informację innym: wykop.pl facebook blip.pl twitter.com



Data dodania: 2012-06-04

powrót



   
ODWIEDŹ RYBNIK NA:
Facebook/rybnikeu
    
YouTube/rybnikeu
 
twitter/Rybnikeu   Instagram/rybnik.eu
PLAN MIASTA
Plan Miasta - mapa Google
  
Rybnicki System Informacji Przestrzennej
CYTAT DNIA
Sukces jest zawsze dzieckiem zuchwałości.
(Oscar Wilde)

GAZETA RYBNICKA

 Gazeta Rybnicka - aktualny numer

SERWISY MIEJSKIE

Serwis kulturalny - Kultura.rybnik.eu
Rybnik dla biznesu
OSKAR - Ogólnodostępny System Komunikacji Administracji Rybnickiej
 Turystyka w Rybniku
 Edukacja w Rybniku
 E-karta
 

 

GWIAZDY w RYBNIKU


  Poprzednia strona  
Organizacje pozarządowe Informacje dla osób niepełnosprawnych Biuletyn Informacji Publicznej UM Rybnika English version Kontakt